<span style="font-size: 12px;"><strong><img height="133" align="right" width="200" alt="" src="/images/Image/inne fotosy/rakow_zawisza.jpg" />PZPN zgodził się jeszcze poczekać na spełnienie wymogów licencyjnych przez Raków. Wczoraj współpracę z klubem zakończył główny sponsor, ale ludzie częstochowskiej piłki wciąż walczą.</strong><br /><br />Właściwie można powiedzieć, że gdyby nie Krzysztof Kołaczyk i Jerzy Brzęczek, Raków w tej chwili już by nie istniał jako zespół II-ligowy. Wychowankowie klubu, kosztem jego ratowania, nie mają chwili wytchnienia. - To, co ostatnio działo się w naszym życiu, to było istne wariactwo. Na trzy miesiące wyprowadziliśmy się z domów, aby ratować ten klub. Jesteśmy już na skraju wyczerpania - mówi Kołaczyk.<br /><br /></span>
- kliknij poniżej i przeczytaj cały artykuł ze "Sportu Śląskiego" :<br />
<h2 class="h2-title"><a target="_blank" href="http://www.sportslaski.pl/Rakow-ma-czas-do-konca-tygodnia-Jestesmy-na-skraju-wyczerpania,sport-slaski,15856,info.html"><font size="3">Raków ma czas do końca tygodnia. "Jesteśmy na skraju wyczerpania"</font></a></h2>
Źródło : własne