Wiadomości Regionalne II liga - Bój niezwyciężonych

II liga – Bój niezwyciężonych

-

W sobotę spotkają się drużyny, które w ostatnim czasie pokonać niezwykle trudno. O godz. 17:00 Raków zmierzy się na Limanowskiego z wiceliderem tabeli, Górnikiem Polkowice. Bardzo prawdopodobne, że mecz z trybun obserwował będzie Ambasador Nowego Rakowa, Kuba Błaszczykowski.Tylu widzów na przedmeczowym treningu „czerwono-niebieskich” nie było jeszcze nigdy. Po Częstochowie szybko rozniosła się wieść, że jeden z najlepszych polskich piłkarzy, a od czwartku oficjalnie Ambasador Nowego Rakowa, Kuba Błaszczykowski, trenuje na Limanowskiego z podopiecznymi Jerzego Brzęczka. Dziś łowcy autografów starali się wykorzystać każdą przerwę w zajęciach, by zdobyć podpis od swojego idola. Kuba znalazł chwilę czasu dosłownie dla każdego, przez co boisko treningowe opuszczał ponad pół godziny po zakończeniu zajęć. – Nie pamiętam, żeby w Rakowie była kiedyś tak sympatyczna atmosfera, jaką chłopaki mają teraz – mówił na wczorajszej konferencji prasowej. – Po kilku wspólnych treningach muszę przyznać, że tworzy się tu powoli świetny fundament pod budowę bardzo dobrej drużyny.

W trakcie zajęć trener Brzęczek wyraźnie kładł nacisk na szybkie rozegranie piłki na bardzo małej przestrzeni. Przyzwyczaił już w tych jedenastu wiosennych meczach, że taki styl będzie znakiem rozpoznawczym jego młodej drużyny. Dziś znaczna część treningu była konfrontacją dziewięciu na dziewięciu na bardzo małej przestrzeni. Gra wyglądała bardzo płynnie, a godne zapamiętania były przede wszystkim piękne trafienia Macieja Gajosa, Mateusza Zachary i… Błaszczykowskiego. Reprezentant Polski kilkoma akcjami udowodnił, że jest w bardzo dobrej formie przed przyszłotygodniowym zgrupowaniem reprezentacji. – Treningi z Rakowem są właśnie po to, bym nie wypadł z rytmu gry, mimo że Bundesliga już zakończyła rozgrywki w tym sezonie – tłumaczy.

Po samym treningu Kuba wykonał jeszcze parę piłkarskich ćwiczeń w towarzystwie Jerzego Brzęczka, Michała Brusia i Łukasza Brondla. Dla tego ostatniego dzisiejsze zajęcia były drugim kontaktem z piłką po poważnej kontuzji. Przypomnijmy, że „Brondi” przez ostatnie tygodnie mozolnie leczył złamaną kość śródstopia. – Po urazie nie ma już śladu, jednak powrót do pełnej dyspozycji zajmie Łukaszowi jakiś czas. Na pewno ani jutro, ani w środę w Sosnowcu nie będę go mógł jeszcze brać pod uwagę – mówi trener Brzęczek. Nadal nie trenuje Dawid Nabiałek i w jego wypadku trudno powiedzieć, czy w ogóle wróci on do zajęć przed zakończeniem tego sezonu.

Trudno pokusić się o jakiekolwiek spekulacje przed jutrzejszą konfrontacją z Górnikiem Polkowice. Statystycy przekonywaliby zapewne, że mecz niechybnie zakończy się remisem, wszak Raków w lidze nie przegrał od dziesięciu spotkań, natomiast podopieczni Dominika Nowaka ostatni raz schodzili z boiska pokonani… w połowie października zeszłego roku. Dla przebiegu jutrzejszej potyczki spore znaczenie może mieć jednak stan murawy na stadionie przy Limanowskiego, która może przypominać mocno nasiąkniętą gąbkę. – Nie wygląda to dobrze – mówił jeszcze dzisiaj kierownik obiektu, Marek Jackowski. – Od paru dni bez przerwy odpompowujemy wodę, ale co jakiś czas znowu pojawia się deszcz i naszą pracę musimy wykonywać od początku. Co ciekawe, największy problem mamy tym razem nie, jak to zwykle bywa, z zachodnią częścią boiska, ale ze wschodnią, na której nie ma wystarczającego drenażu. Czy mecz na pewno się odbędzie? Według mnie tak. Nie chcę jednak nawet myśleć, ile pracy nas czeka, by po jego zakończeniu doprowadzić płytę boiska do względnego stanu…

Aura nie powinna jednak nikogo zniechęcić do przyjścia na stadion, a już na pewno nie powinna odwieść od tego naszych najmłodszych fanów. Centrum Twórczego Rozwoju KANGUREK przygotowało dla nich mianowicie wodno-piracką zabawę w sali gimnastycznej! Więcej szczegółów znajdziecie tutaj. Zabawa z Kangurkiem jest oczywiście bezpłatna, podobnie jak wstęp na mecz dla wszystkich kobiet i dzieci do lat 12.

Skomentuj :
×