W II lidze : Raków stracił remis w Kluczborku w ostatniej chwili

Udostępnij :
10355-W_II_lidze_Rakow_stracil_remis_w_Kluczborku_w_ostatniej_chwili

W II lidze : Raków stracił remis w Kluczborku w ostatniej chwili

O prawdziwym pechu można powiedzieć po meczu Rakowa z MKS Kluczbork. Podopieczni trenera Jerzego Brzęczka przegrali 0:1 po bramce straconej w samej końcówce spotkania. Od 72 minuty spotkania Raków grał w 10 po czerwonej kartce dla Łukasza Kmiecia

O prawdziwym pechu można powiedzieć po meczu Rakowa z MKS Kluczbork. Podopieczni trenera Jerzego Brzęczka przegrali 0:1 po bramce straconej w samej końcówce spotkania. Od 72 minuty spotkania Raków grał w 10 po czerwonej kartce dla Łukasza Kmiecia Mecz rozpoczął się groźnym uderzeniem Rakowa. W 2 minucie spotkania swój rajd rozpoczął w środku boiska Dariusz Pawlusiński. Minął on kilku rywali i stanął w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Pawlusiński spróbował go minąć ale piłkę spod nóg wybił mu bramkarz gospodarzy, następnie dopadł do niej Porochnicki i spróbował uderzyć ale jego strzał był bardzo niecelny. W dalszej części pierwszej połowy spotkania wiele niewykorzystanych sytuacji oglądaliśmy po obu stronach. Kilkukrotnie strzałów z daleka próbował Reiman i Pawlusiński ale trafiały one albo wprost w ręce bramkarza albo były niecelne. W 22 minucie spotkania groźną okazję stworzyli sobie gospodarze. W polu karnym Rakowa do piłki dopadł Swędrowski, uderzył na bramkę Wróbla ale piłka odbiła się od zewnętrznej strony słupka i wyszła poza boisko. W 25 minucie spotkania w Rakowie nastąpiła wymuszona zmiana. Boisko musiał opuścić Mariusz Holik, który po kilku starciach z rywalami miał zawroty głowy. Zastąpił go Tomasz Pełka. Pierwsza część spotkania zakończyła się bezbramkowym remisem.

Drugą połowę lepiej zaczęli gospodarze. Podanie z głębi pola otrzymał Burski, starał się przyjmować piłkę będąc w polu karnym Rakowa ale udanie wyszedł z bramki Przemysław Wróbel i odebrał mu piłkę. W 63 minucie spotkania przy piłce przed polem karnym MKS-u był Porochnicki, podawał on do Pawlusińskiego, który uderzył na bramkę z pierwszej piłki ale trafiła ona w obrońcę. W 72 minucie meczu po faulu na przeciwniku drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Łukasz Kmieć. Dziesięć minut później przed szansą stanął Przemysław Mońka, który kilka minut wcześniej pojawił się na boisku. Po dośrodkowaniu Reimana z prawej strony boiska, piłka trafiła pod nogi młodego pomocnika. Mońka uderzył ale wprost w nogi obrońców. Końcówka spotkania była niesamowicie nerwowa i ataki gospodarzy były co raz groźniejsze. W 89 minucie Arian dopadł do dośrodkowanej piłki w pole karne, uderzył ale znakomicie obronił to uderzenie Wróbel. Minutę później gospodarze dopięli swego. Z głębi pola na bramkę Rakowa dośrodkowywał Marcin Nowacki piłka odbiła się w polu karnym gdzie walczyli o nią obrońcy Rakowa z napastnikami MKS-u i wpadła do bramki obok zdezorientowanego Przemysława Wróbla. Pod koniec spotkania Raków miał jeszcze okazję na wyrównanie. Przed polem karnym MKS-u faulowany był Wojciech Reiman. Do piłki podszedł Pawlusiński uderzył ale piłka o centymetry minęła bramkę. Spotkanie zakończyło się jednobramkową wygraną drużyny MKS Kluczbork.

Już w najbliższą sobotę piłkarz Rakowa czeka kolejny mecz. Raków zmierzy się na własnym stadionie z Zagłębiem Sosnowiec. Początek spotkania o godzinie 17.00.

Kluczbork, 27 sierpnia godzina 17.00

MKS Kluczbork – RKS Raków 1:0 (0:0)

1:0 Nowacki (90`)

ŻÓŁTE KARTKI: Kmieć (Raków) Reinhard (MKS) CZERWONE KARTKI: Kmieć (za dwie żółte)

RKS Raków: Wróbel – Góra, Da Silva, Pluta, Holik (25` Pełka) – Porochnicki (79` Mońka), Pawlusiński, Reiman, Kmieć, Serafin (64` Brzęczek) – Pląskowski (75` Kowalczyk)

MKS: Rudnicki – Gierak, Arian, Niziołek, Reinhard, Uszalewski, Swędrowski (83` Nowacki), Orłowicz, Hober (90` Wolkiewicz), Ganowicz, Burski (77` Kojder)