II liga: trzecia wygrana z rzędu – RKS Raków – Gryf Wejherowo 4:1 (1:0)

Udostępnij :
13529-II_liga_trzecia_wygrana_z_rzedu_RKS_Rakow_Gryf_Wejherowo_4_1_1_0

II liga: trzecia wygrana z rzędu – RKS Raków – Gryf Wejherowo 4:1 (1:0)

Piłkarze Rakowa odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu! W sobotnie popołudnie, czerwono-niebiescy pewnie pokonali Gryf Wejherowo 4:1 i po czterech kolejkach są wiceliderem tabeli.

Piłkarze Rakowa odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu! W sobotnie popołudnie, czerwono-niebiescy pewnie pokonali Gryf Wejherowo 4:1 i po czterech kolejkach są wiceliderem tabeli.

Do meczu z Gryfem, częstochowianie przystąpili osłabieni brakiem Błażeja Cyferta i Damiana Warchoła. Obu zawodników z sobotniego występu wykluczyły kontuzje. Ich miejsce w kadrze meczowej zajęli: Maciej Pałaszewski i Łukasz Góra, który zastąpił Cyferta w podstawowym składzie.

W pierwszej połowie zdecydowanie lepsze wrażenie pozostawił po sobie Raków, ale długo nie mógł udokumentować przewagi bramką. Dogodnych okazji do objęcia prowadzenia nie wykorzystali: Tomasz Płonka, Przemysław Mizgała i Tomas Petrasek. Piłka po strzałach naszych zawodników, albo minimalnie mijała bramkę, albo tak jak przy próbie Płonki, została wybita z linii bramkowej przez jednego z obrońców gości. Gryf odpowiedział jedynie chybionym strzałem Przemysława Mońki w sytuacji sam na sam z Tomaszem Loską.

Częstochowianie dopięli swego na trzy minuty przed zakończeniem pierwszej połowy. Piotr Malinowski dośrodkował w pole karne wprost na głowę najwyższego na boisku Petraska i czeski obrońca mógł cieszyć się ze swojej pierwszej bramki w barwach Rakowa.

Emocjonująco rozpoczęła się także druga połowa. Najpierw, zaledwie minutę po wznowieniu gry, na 2:0 podwyższył Malinowski, a niespełna dziesięć minut później, o kontaktową bramkę dla Gryfa pokusił się Przemysław Szur, który skierował piłkę do siatki głową, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Po zdobyciu tego gola, wejherowianie za wszelką cenę dążyli do remisu. Stworzyli sobie dwie dogodne okazje, ale w obu przypadkach nasz zespół z opresji uratował Loska.

Na kwadrans przed zakończeniem meczu do głosu znów doszedł Raków i dwoma trafieniami pozbawił rywali złudzeń na korzystny rezultat. Na 3:1 podwyższył Przemysław Oziębała, a dwie minuty później w polu karnym faulowany był Mizgała, a pewnym egzekutorem „jedenastki” okazał się Rafał Figiel. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie, a na wyróżnienie zasługuje Malinowski, który nie dość że strzelił bramkę, to jeszcze asystował przy trafieniach: Petraska i Oziębały. Gdy schodził z boiska na kilka minut przed końcowym gwizdkiem, zasłużenie usłyszał od kibiców gromkie brawa.

Raków Częstochowa – Gryf Wejherowo 4:1 (1:0)Bramki:1:0 – Tomas Petrasek 42′2:0 – Piotr Malinowski 47′2:1 – Przemysław Szur 56′3:1 – Przemysław Oziębała 75′4:1 – Rafał Figiel 77′ (karny)

Składy:RKS Raków: Loska – Petrasek, Mesjasz, Margol, Kowalczyk (63. Zaradny), Figiel, Płonka (74. Czerkas), Malinowski (86. Pałaszewski), Oziębała, Góra, Mizgała (79′ Kamiński).

Gryf Wejherowo: Leleń – Brzuzy (65′ Klimczak), Nadolski, Szur, Dampc, Mońka (78′ Marczak), Czerwiński, Kołc, Chwastek (85. Goerke), Ciechański (56′ Czychowski), Bednarski.

Wyniki kolejki nr 4 oraz aktualna tabela II ligi