[CLJ U-18] Na początek remis! Raków – Legia 3:3

Udostępnij :

Raków Częstochowa : Na inaugurację sezonu w Centralnej Lidze Juniorów U-18 beniaminek Raków zremisował na własnym boisku z Legią Warszawa 3:3 Spotkanie rozpoczęło się od zdecydowanej przewagi Czerwono-Niebieskich, którzy długimi fragmentami gościli na połowie rywala. W 8. minucie swoją szansę miał Kamil Kanior, ale wtedy jeszcze nie zdołał pokonać bramkarza rywali. Chwilę później nasi zawodnicy […]

Raków Częstochowa :

Na inaugurację sezonu w Centralnej Lidze Juniorów U-18 beniaminek Raków zremisował na własnym boisku z Legią Warszawa 3:3

Spotkanie rozpoczęło się od zdecydowanej przewagi Czerwono-Niebieskich, którzy długimi fragmentami gościli na połowie rywala. W 8. minucie swoją szansę miał Kamil Kanior, ale wtedy jeszcze nie zdołał pokonać bramkarza rywali. Chwilę później nasi zawodnicy mieli kolejną sytuację, ale znów zabrakło skutecznej finalizacji. Z czasem warszawianie zaczęli sobie śmielej poczyniać. W 33. minucie piłkę na lewej stronie dostał Kajetan Staniszewski, który mocny strzałem w długi róg pokonał Huberta Muszyńskiego. Legia z prowadzenia cieszyła się zaledwie parę minut, bowiem tym razem Kanior się nie pomylił. Pomocnik Rakowa dostał znakomite podanie od Miłosza Roguli ze środka pola i długo się nie zastanawiając uderzył nie do obrony, doprowadzając do remisu. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy sędzia dopatrzył się faulu Oliwiera Siudy na Jordanie Majcharzaku. Sam poszkodowany podszedł do jedenastki, którą pewnie wykorzystał. Na przerwę obie ekipy schodziły przy wyniku 2:1 dla Legii. 

 

Przed drugą częścią spotkania trener Marcin Salamon zdecydował się na dwie zmiany. Na placu gry pojawili się Szymon Cuber i Marcin Orzechowski, którzy zmienili Mateusza Jezierskiego i Mateusza Wójcika. Jak się później okazało była to udana korekta. W 64. minucie Czerwono-Niebiescy doprowadzili do wyrównania. Jakub Bęben dostrzegł na prawej stronie Kamila Kaniora, któremu podał futbolówkę. Kanior z kolei minął rywala i wyłożył piłkę Cuberowi, który huknął nie do obrony z kilku metrów. 120 sekund później ponownie w roli głównej wystąpił rezerwowy napastnik. Szymon tym razem urwał się obrońcom i wykorzystał znakomite podanie Jakuba Skupienia, wyprowadzając jednocześnie nasz zespół na prowadzenie. W kolejnych fragmentach Czerwono-Niebiescy znów przeważali. Wysokim pressingiem skutecznie wybijali Legię z rytmu, nie pozwalając jej piłkarzom na zbyt wiele. W 88. minucie Cuber był bliski skompletowania hat-tricka, jednak przegrał on pojedynek sam na sam z bramkarzem Legii. W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry ekipa ze stolicy jeszcze raz zaatakowała. Błąd jednego z naszych defensorów wykorzystał Kacper Imiołek i doprowadził do wyrównania. W końcowych fragmentach warszawianie chcieli jeszcze pokusić się o kolejnego gola, ale ta sztuka im się nie udało i ostatecznie Raków i Legia podzieliły się punktami. 

 

Marcin Salamon (trener, Raków U-18): Trzy punkty w debiucie na poziomie CLJ u18 były bardzo blisko. Możemy mówić o niedosycie, bo mieliśmy sytuację na 4:2, a tak niestety popełniliśmy błąd indywidualny w linii obrony i mecz kończy się wynikiem 3:3. Z drugiej strony w doliczonym czasie gry po stracie własnej przeciwnik miał okazję bramkową, która mogła zakończyć ten mecz naszą porażką. Kiedy emocje opadną na pewno docenimy ten jeden punkt, bo byliśmy zespołem, który pokazał, że jako beniaminek będziemy grać ofensywnie i w każdym meczu walczyć o punkty. 

 

 

Dzisiaj spotkały się zespoły, które cechowała gra ofensywna. Nasi rywale mieli dużo jakości w środku pola i to był taki sektor boiska, który z naszej strony wymagał uwagi. My z kolei pokazaliśmy dużą jakość szczególnie w bocznych sektorach, bo właśnie po akcjach w tamtych obszarach udało nam się „łamać” akcjami indywidualnymi linie obrony przeciwnika i zdobywać gole. Mam nadzieję, że godnie się zaprezentowaliśmy, jeżeli chodzi o nasz debiut w lidze centralnej. Był to mecz historyczny dla naszej Akademii, bo nigdy na tym szczeblu do tej pory nie występowaliśmy. Na pewno z boiska schodzimy z lekkim niedosytem, ale także z głowami podniesionymi do góry. Jestem dumny z chłopców, że godnie zaprezentowali Klub i Akademię w tym meczu.

 

Raków – Legia 3:3 (1:2)

 

Bramki:

0:1 – Staniszewski 33.1:1 – Kanior 38.1:2 – Majchrzak (k.) 45.2:2 – Cuber 64.3:2 – Cuber 66.3:3 – Imiołek

 

Raków: Muszyński – Krawczyk (80. Cierpiał), Wójcik (46. Orzechowski), Siuda, Kanior, Wireński, Jezierski (46. Cuber), Bęben (65. Butucel), Rogula, Skupień (75. Cnotalski), Kucharczyk. 

To jest tylko fragment artykułu – przeczytaj całość na witrynie Rakowa Częstochowa

Źródło : Raków Częstochowa