-->

ZDJĘCIA. Raków o krok od Ligi Konferencji! Skromne, ale cenne zwycięstwo nad Ardą Kyrdżali

Udostępnij :

Raków Częstochowa zrobił dziś w Częstochowie kolejny, niezwykle ważny krok w stronę fazy ligowej Ligi Konferencji UEFA. W pierwszym meczu czwartej rundy eliminacji podopieczni trenera Papszuna pokonali bułgarską Ardę Kyrdżali 1:0, a decydującego gola, ku uciesze 5500 kibiców na zondacrypto Arenie, zdobył Tomasz Pieńko. Wynik nie oddaje jednak w pełni dramaturgii spotkania, w którym częstochowianie musieli stawić czoła groźnym atakom rywala i odrobinie szczęścia.

ZDJĘCIA. Raków o krok od Ligi Konferencji! Skromne, ale cenne zwycięstwo nad Ardą Kyrdżali
Tomasz Pieńko zdobył jedynego gola w pierwszym meczu z Ardą Kyrdżali (foto: Rafał Barański)

Spotkanie rozpoczęło się dość spokojnie, a obie drużyny badały się wzajemnie, szukając słabych punktów. Na pierwszy celny strzał kibice musieli poczekać do 8. minuty, gdy uderzenie z dystansu przeleciało nad bramką Kacpra Trelowskiego. Chwilę później Raków powinien prowadzić - w 12. minucie Tomasz Pieńko znalazł się w dogodnej sytuacji, ale pogubił się w kluczowym momencie. Dwie minuty później bramkarz gości musiał interweniować po ładnym strzale Bulata z 16 metra.

Kluczowy dla losów pierwszej połowy okazał się błąd w defensywie gości. W 28. minucie bramkarz Ardy fatalnie podał piłkę do obrońców, co wykorzystał Pieńko, posyłając ją do siatki. To trafienie rozgrzało atmosferę na trybunach i podbudowało częstochowian. Trzy minuty później Pieńko znów stanął przed szansą na podwyższenie prowadzenia, ale tym razem bramkarz rywali stanął na wysokości zadania. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.


Może Cię zainteresować

Po zmianie stron Raków wszedł na boisko zdecydowanie bardziej zdeterminowany. Już w 48. minucie Diaby-Fadiga miał szansę na strzał w polu karnym, ale został zablokowany. Następnie po akcji Pieńki piłka trafiła w słupek, a dobitka znalazła drogę do bramki, jednak sędzia odgwizdał spalonego.

W miarę upływu czasu Arda zaczęła grać odważniej i stwarzać zagrożenie. W 59. minucie strzał Yuseina z dystansu przeleciał minimalnie obok słupka, a w 66. minucie Kacpra Trelowskiego uratował słupek po mocnym uderzeniu Koteva. Chwilę później Trelowski ponownie interweniował w kluczowym momencie, łapiąc piłkę po strzale głową z zaledwie trzech metrów. Raków musiał radzić sobie z naporem, a wprowadzeni na boisko J. Díaz i J. Brunes mieli za zadanie utrzymać tempo i szukać szans na kontratak.

W końcówce meczu gospodarze starali się zabezpieczyć wynik. Mimo kilku prób z dystansu, żadna z drużyn nie zdołała już znaleźć drogi do siatki. W doliczonym czasie gry Díaz miał jeszcze jedną szansę po akcji sam na sam z bramkarzem, ale minimalnie spudłował.

Mimo skromnego zwycięstwa 1:0, Raków Częstochowa pokazał dziś charakter i determinację. Rewanż odbędzie się już 28 sierpnia w bułgarskim Kyrdżali. Czerwono-niebiescy jadą tam ze skromną, ale bardzo cenną zaliczką, która stawia ich w uprzywilejowanej pozycji w walce o upragniony awans do fazy grupowej Ligi Konferencji.

Raków Częstochowa – Arda Kyrdżali 1:0 (1:0)

1:0 - 28' Pieńko

Raków: Trelowski - Racovițan, Arsenić (c), Svarnas – Tudor (76, Carlos), Otieno - Bulat, Baráth (46, Repka) - Diaby-Fadiga (67, Lopez), Pieńko (59, Diaz) – Rocha (59, Brunes).

Arda Kyrdżali: Gospodinov - Velev, Eboa Eboa, Huseyinov (90, Viyachki), Velkovski – Kovachev (82, Mane), Idowu, Yusein (60, Vutov), Kotev, Karagaren (60, Shinyashiki) – Nikolov (82, Luan).

REKLAMA