Raków Częstochowa przegrał na własnym stadionie z Maccabi Hajfa 0:1 w pierwszym meczu III rundy eliminacyjnej Ligi Konferencji Europy, rozegranym 7 sierpnia 2025 roku. Jedyną bramkę dla gości zdobył Ethane Azoulay.
Spotkanie rozpoczęło się od odważnych ataków gospodarzy. Już w 6. minucie Raków miał dogodną sytuację sam na sam, jednak akcja została przerwana z powodu spalonego. Dwie minuty później Fran Tudor znalazł się w świetnej pozycji, ale jego strzał z około 10 metrów został zablokowany przez obrońcę.
W 13. minucie Maccabi odpowiedziało groźną kontrą lewą stroną. Strzał z dystansu obronił Kacper Trelowski, który przy tej interwencji wykazał się refleksem, unikając przy tym urazu. Chwilę później, w 19. minucie po składnej akcji Repka dośrodkował do Tudora, a ten zagrał wzdłuż bramki ale zabrakło centymetrów, by Tomasz Pieńko wpakował piłkę do siatki.
Może Cię zainteresować
Pieńko był bliski zdobycia gola również w 21. minucie, jednak świetny wślizg obrońcy Maccabi w polu bramkowym uratował gości. W 28. minucie rzut wolny dla Maccabi nie przyniósł zagrożenia, a po chwili Raków znów był blisko - rajd lewą stroną w wykonaniu Ouamy zakończył się podaniem do Tudora, ale bramkarz Gai Yermakov po raz kolejny stanął na wysokości zadania. Do przerwy to Raków miał więcej okazji i mógł prowadzić co najmniej 1:0.
W przerwie trener Rakowa dokonał zmiany - Tomasza Pieńkę zastąpił Jorge Diaz, który od razu wniósł sporo ożywienia. W 51. minucie Tudor idealnie dośrodkował w pole karne, lecz obrońca Maccabi w ostatniej chwili wybił piłkę z głowy Piotrowi Makuchowi. Kilka minut później Repka uderzał głową z pięciu metrów po rzucie rożnym, ale wprost w bramkarza.
Gdy wydawało się, że to Raków obejmie prowadzenie, goście przeprowadzili skuteczną kontrę. W 61. minucie Azoulay otrzymał piłkę w polu karnym po prawej stronie i strzałem po ziemi w długi róg pokonał Trelowskiego, dając Maccabi prowadzenie 1:0.
Częstochowianie ruszyli do odrabiania strat. W 72. minucie Barath uderzał z 16 metrów, a piłka po rykoszecie trafiła na poprzeczkę i wyszła na rzut rożny. W 82. minucie ten sam zawodnik oddał mocny strzał z powietrza, lecz Yermakov znów popisał się kapitalną interwencją.
Najlepszą okazję na wyrównanie Raków miał w 89. minucie. Diaby-Fadiga znalazł się sam na sam z bramkarzem, jednak Yermakov w ekwilibrystyczny sposób obronił jego uderzenie. W doliczonym czasie gry gospodarze próbowali jeszcze wyrównać, ale wynik nie uległ zmianie.
Raków Częstochowa przegrał 0:1 i w rewanżu, który odbędzie się na neutralnym terenie w węgierskim Debreczynie, będzie musiał odrobić straty, aby awansować do kolejnej rundy.
Raków Częstochowa - Maccabi Hajfa 0:1 (0:0)
0:1 - 61' Azoulay
Raków: Trelowski - Racovițan, Arsenić (78, Amorim), Svarnas - Tudor, Otieno – Repka (82, Bulat), Baráth – Ameyaw (60, Diaby-Fadiga), Pieńko (46, Díaz) – Makuch (78, Rocha).
Maccabi: Yermakov - Bataille, Seck, Eissat, Cornud – Saief (64, Kassa), Naor, Azoulay (79, Mohamed)- Xander (87, Podgoreanu), Stewart (64, Khalaili), Jovanović (79, Melamed).
Sędziował: Rob Harvey (Irlandia)
Obserwuj nas w