fbpx

Skra przegrała w Rzeszowie, ale walczyła do końca

- Reklama -[]

Jeśli po przegranym meczu można schodzić z podniesioną głową, to takim z pewnością było niedzielne starcie częstochowskiej Skry ze Stalą w Rzeszowie. Mimo tego, że spotkanie podopiecznym Marka Gołębiewskiego wybitnie się nie układało, po 53 minutach przegrywali oni 0-3, nie poddali się do końca walcząc o remis, ostatecznie przegrywając 2-3.

– Moim zdaniem Skra ma wszystkie atuty, aby włączyć się nie tylko w walkę o baraże, ale nawet bezpośredni awans – chwalił częstochowską drużynę trener rzeszowian Marcin Wołowiec.

Mecz w stolicy Podkarpacia rozpoczął się od świetnej parady Mikołaja Biegańskiego po bardzo dobrej akcji Stali już w 4. minucie. Cztery minuty później Skra odgryzła się soczystym uderzeniem Piotrka Noconia z lewej nogi w światło bramki, ale bramkarz miejscowych Wiktor Kaczorowski również był na posterunku. Najważniejsze wydarzenie tej części spotkania miało miejsce w 38. minucie. Po faulu Adama Mesjasza w polu karnym jedenastkę na gola zamienił Wojciech Reiman. Była to połowa prawdziwej wymiany ciosów, albowiem 6 minut później „Messi” miał szansę odkupić swoje winy egzekwując rzut karny podyktowany dla Skry po faulu na Kubie Siniorze. Niestety Adam strzelił obok prawego słupka, a sędzia chwilę później zakończył pierwszą część meczu.

Druga zaczęła się dla częstochowian w najgorszy możliwy sposób. W 51. minucie gospodarze wykonywali rzut wolny tuż sprzed pola karnego. Z bardzo mocnym strzałem poradził sobie Biegański, ale kiedy piłka jak bumerang wróciła z lewej strony pola karnego, z silnym strzałem pod poprzeczkę Marcela Kotwicy nie mógł już nic zrobić. Najgorsze miało jednak dopiero nadejść. Niespełna dwie minuty później bramkarzowi Skry z bliska żadnych szans nie dał kolejny z byłych graczy Rakowa Częstochowa Łukasz Góra.

Skra nie zamierzała jednak się poddawać. W 63. minucie bardzo dobrze przymierzył Nocoń, ale z największym trudem poradził sobie świetnie dysponowany tego dnia Wiktor Kaczorowski. 10 minut później zza pola karnego pocelował Wojtyra, ale niestety trafił w słupek. W 74. minucie z bliska głową uderzał debiutujący Daniel Pietraszkiewicz. Cudowną paradą po raz kolejny popisał się jednak bramkarz gospodarzy. Chwilę później w końcu udało się zdobyć bramkę kontaktową. Mający w sobie ogromną sportową złość Mesjasz uderzył zza pola karnego w końcu pokonując Kaczorowskiego. W 84. minucie nie udało się Noconiowi, ale cztery minuty później nadzieję na remis dał Skrze Kamil Wojtyra. Po świetnym dośrodkowaniu Lucjana Zielińskiego napastnikowi wystarczyło dostawić głowę. Na tablicy wyników pojawił się wynik 3-2 i stało się jasne, że Stal do końca będzie musiała drżeć o trzy punkty. Na wyrównanie niestety brakło czasu. – Było to najtrudniejsze spotkanie jakie dotychczas zagraliśmy w tych rozgrywkach. Kosztowało nas bardzo dużo sił i pod koniec zaczęło nam ich brakować. Zwycięstwo bardzo cieszy, bo Skra naprawdę wysoko zawiesiła dziś poprzeczkę – przyznał po meczu trener rzeszowian Marcin Wołowiec.

Mimo porażki, trener Marek Gołębiewski z uznaniem wypowiadał się o grze swojej drużyny. – Mogę tylko pochwalić chłopaków, bo przy stanie 0-3 nie poddać się i prawie zremisować to trzeba mieć trochę charakteru. Nie strzeliliśmy karnego, ale oprócz tego mieliśmy też inne sytuacje. Próbowaliśmy grać w piłkę na trudnym terenie i chyba mogą to przyznać nawet kibice Stali – powiedział na pomeczowej konferencji. Skra utrzymała wysokie, czwarte miejsce w tabeli. Za tydzień (10.10, godz. 15.00) przy Loretańskiej podejmować będzie Sokoła Ostróda.

Stal Rzeszów – Skra Częstochowa 3:2 (1:0)
1-0 Wojciech Reiman 39’ (z karnego)
2-0 Marcel Kotwica 51’
3-0 Łukasz Góra 53’
3-1 Adam Mesjasz 75’
3-2 Kamil Wojtyra 88’

Stal: Kaczorowski, Kostkowski, Góra, Głowacki, Sławek, Kotwica, Michalik (Szeliga), Szczepanek Ż, Reiman (Maciejewski), Pieczara (Goncerz), Kłos

Skra: Biegański, Mesjasz, Kazimierowicz (Gołębiowski), Nocoń, Napora, Noiszewski (Zieliński Ż), Niedbała, Sinior (Pietraszkiewicz), Olejnik, Holik, Wojtyra

Źródło: Mariusz Rajek / ks-skra.pl

[]

Przeczytaj także

Skomentuj

- Reklama -[]

Ostatnie

Śląsk Wrocław naszym rywalem w Centralnej Lidze Juniorów

Raków Częstochowa :W nadchodzący weekend dwie nasze drużyny występujące w Centralnej Lidze Juniorów zmierzą się z ekipami Śląska Wrocław. ...

Ranking najlepszych zawodników i strzelców rozgrywek seniorskich

Dziesięć ligowych kolejek za nami. W rozgrywkach Klasy B została do rozegrania ostatnia kolejka oraz spotkania zaległe w Klasie A - trzy kolejki i...

Komunikat nr 13 – 2020/2021 Komisji ds. Rozgrywek i Komisji ds. Dyscypliny

Zapraszamy do zapoznania się z Komunikatem nr 13 - 2020/2021 Komisji ds Rozgrywek oraz Komisji ds Dyscypliny z następującym porządkiem:Źródło: Podokręg Częstochowa / czestochowa.slzpn.katowice.plAutor:...

Mecze bez udziału publiczności

Informujemy o zmianach dotyczących organizacji wydarzeń sportowych.Źródło: Podokręg Częstochowa / czestochowa.slzpn.katowice.plAutor: Podokręg Częstochowa

Śląska Akademia Piłkarska we wtorki w Woli i w środy w Toszku

Po pierwszych treningach przychodzi czas na ciąg dalszy zajęć prowadzonych w ramach pilotażu Śląskiej Akademii Piłkarskiej, której celem jest wyrównanie szans zawodniczek i zawodników...

Mecze ligowe Akademii bez udziału publiczności

Raków Częstochowa :Informujemy, że w związku z rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów z dnia 15 października 2020 roku wszystkie mecze domowe z udziałem drużyn Akademii...

Uwaga Na: Jesus Jimenez

Raków Częstochowa :W meczu 7. kolejki PKO Ekstraklasy Raków Częstochowa na wyjeździe zmierzy się z Górnikiem Zabrze. Pora przyjrzeć się bliżej najlepszemu zawodnikowi gospodarzy,...
- Reklama -[]
- REKLAMA -[]