fbpx
Polecane Skra prowadziła w Toruniu, ale niestety przegrała z Elaną!

[WIDEO] Skra prowadziła w Toruniu, ale niestety przegrała z Elaną!

-

Skra prowadziła w Toruniu po golu z rzutu karnego Piotra Noconia, ale punktów nie zdobyła i wciąż nie może być pewna utrzymania w II lidze.

W rozgrywanej w środę 30 kolejce Skrzacy mieli wysoko zawieszoną poprzeczkę. Musieli stawić czoła drużynie ze ścisłej czołówki tabeli, która liczy się w walce o awans. Gospodarze byli faworytami, ale Częstochowianie nie zamierzali tanio sprzedać skóry. Skra walczyła, w pierwszej, bezbramkowej połowie momentami przeważała. W drugiej sypnęło bramkami. Pierwszą zdobyli Skrzacy, ale to gospodarze cieszyli się z trzech punktów.

Oba zespół zaczęły mecz dość ostrożnie. Gra toczyła się głównie w środku boiska. Ze strony Skry pierwszy groźny strzał oddał Damian Nowak, który w 20 minucie uderzył bardzo mocno, ale nieznacznie niecelnie. Potem częstochowianie próbowali przejąć inicjatywę, gdzieś od 30 minuty częściej posiadali piłkę, ale pod bramką Elany działo się niewiele. Gospodarze na dobrą sprawę mieli jedną bardzo dobrą okazję do objęcia prowadzenia. Na początku spotkania świetną interwencją popisał się jednak Mikołaj Biegański.

Druga część meczu rozpoczęła się od ataków torunian, ale defensywa Skry radziła sobie bez większych problemów. Do 60 minuty utrzymywał się wynik bezbramkowy, a w 61 Skra objęła prowadzenia. Arbiter podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Piotr Nocoń, zmylił bramkarza i było 0:1.

Niestety, z prowadzenia drużyna Skry nie cieszyła się zbyt długo. Gospodarze rzucili się do odrabiania start. Już trzy minuty później Mikołaj Biegański w świetnym stylu obronił strzał głową jednego z rywali, ale chwilę później był bezradny. Dośrodkowanie z rzutu rożnego wykorzystał Dominik Kościelniak.

Torunianie za wszelką cenę chcieli pójść za ciosem. Naciskali także w kolejnych minutach i Mikołaj Biegański miał pełne ręce roboty. Skrzacy w pewnym momencie opanowali sytuację i wydawało się, że wywiozą z Torunia punkt. Niestety nie zdołali. W 81 minucie ładnie uderzył z rzutu wolnego Mariusz Kryszak i dał Elanie zwycięstwo.

W końcówce swoją szansę miał jeszcze Damian Nowak, ale w ostatniej chwili został uprzedzony przez jednego z rywali. Skończyło się na wyniku 2:1 gospodarzy, którzy zdobyli trzy punkty, bardzo im potrzebne w walce o awans. Skra zdobyczy na wagę utrzymania będzie musiał szukać w kolejnych spotkaniach. Przypominamy, że najbliższe już w sobotę 27 kwietnia. Na „Lorecie” z Widzewem Łódź. Początek o godz. 12.

24-04-2019 / 17:00 / II Liga
Elana Toruń – Skra Częstochowa 2:1 (0:0)
Bramki: 0:1 Nocoń (61′), 1:1 Kościelniak (64′), 2:1 Kryszak (81′)

Elana : Nowak – Górka, Onsorge, Kołodziejski, Andrzejewski –Kościelniak, Lenartowski, Dobosz (62′ Stryjewski), Kryszak, Wołkowicz (90′ Jóźwicki) – Ciechański (54′ Boniecki)

Skra : Biegański – Skowron, Poprawa, Holik, Obuchowski – Napora (90′ Błaszkiewicz), Zalewski (88′ Siwek), Olejnik, Niedbała (79′ Kieca), Nocoń – Nowak

Źródło: własne / ks-skra.pl

Skomentuj :
×