fbpx
Wiadomości II liga Skra przywozi z Katowic cenny punkt!

[WIDEO] Skra przywozi z Katowic cenny punkt!

-

W 24 kolejce 2 Ligi Skra mierzyła się w Katowicach z Rozwojem. Mimo prowadzenia Skrzakom nie udało się utrzymać wyniku, a mecz skończył się wynikiem 1:1 i podziałem punktów.

W porównaniu ze zwycięskim meczem z Olimpią Elbląg, w składzie Skry doszło do dwóch zmian. Młodego Mikołaja Biegańskiego (wyjechał na zgrupowanie kadry) zastąpił Mateusz Kos, dla którego był to debiut w zespole. Po pauzie za żółte kartki do jedenastki wrócił Adam Olejnik. Oprócz Mikołaja, w składzie zabrakło też Krzysztofa Napory.

Pojedynek z Rozwojem miał być trudny i taki był. Przyniósł też cenny punkt. Można powiedzieć, że podwójnie cenny, bo wywalczony na wyjeździe. To czwarty remis Skry i drugi wywalczony na wyjeździe. Wcześniej Skrzacy wywieźli punkt z Rzeszowa, gdzie również prowadzili, tyle, że 2:1.

Sobotni mecz mógł się podobać. Na boisku działo się sporo, nie brakowało też twardej walki. Po wyrównanym pierwszym kwadransie, w 17. minucie pierwszą groźną okazję stworzyli gospodarze, którzy dość łatwo wdarli się w pole karne Skry. Uderzał Konrad Andrzejczak, ale na szczęście dla Skry niecelnie.

Skrzacy odpowiedzieli agresywną grą w środku pola. W 19. minucie przejęli piłkę, Adam Olejnik przedarł się w pole karne, mogło być naprawdę groźnie, ale Michał Kieca nie zrozumiał jego intencji. Cztery minuty później, ładnym niesygnalizowanym strzałem 17-letniego bramkarza Rozwoju próbował zaskoczyć Piotr Nocoń. Niestety, trafił w boczną siatkę.

W 30. Minucie, po akcji Damiana Niedojada uderzał bardzo aktywny Andrzejczak, ale Mateusz Kos był na posterunku. W kolejnych minutach gospodarze przycisnęli, a były golkiper Rakowa interweniował trzy razy, ale za każdym razem pewnie łapał piłkę.

W 37. minucie gola dla Skry przyniosła akcja lewą stroną boiska. Częstochowianie wywalczyli rzut wolny, a po dalekim dośrodkowaniu rywale nie upilnowali w polu karnym Mariusza Holika. Stoper uderzył głową, piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki.

Drugą połowę Rozwój rozpoczął z dwójką napastników w składzie. Do Kamila Łączka dołączył Mateusz Wrzesień. Gospodarze dali sygnał, że będą chcieli za wszelką cenę odrobić stratę sprzed przerwy. Od początku atakowali (głównie prawą stroną), ale defensywa gości grała bardzo pewnie.

W 52. minucie, po ładnej akcji prawą stroną bardzo groźnie uderzył Rafał Kuliński, a piłka w niedużej odległości minęła słupek. W 63. minucie pola karnego groźnie strzelił Piotr Nocoń. Neugebauer wypuścił mocno uderzoną piłkę, ale szybko naprawił błąd.

Niestety, w 67. minucie gospodarze doprowadzili do wyrównania. Kuliński mocno wrzucił piłkę w pole karne, Michał Płonka pięknie uderzył głową i było 1:1.

Kolejny fragment przyniósł wyrównaną, twardą grę z obu stron. Chociaż klarownych sytuacji może nie było, to na boisku działo się naprawdę sporo i kilkuset widzów, którzy zasiedli na trybunach stadionu Rozwoju na pewno się nie nudziło. W samej końcówce pod bramką katowiczan zamieszał Damian Nowak. Zdołał uderzyć z pola karnego i wywalczyć rzut rożny, po którym ładnie główkował wprowadzony za Oktawiana Obuchowskiego Bartłomiej Skowron.

Pojedynek zakończył się remisem, chyba sprawiedliwym. Skrzacy mają czego żałować, ale z drugiej strony mają też z czego się cieszyć. Wywalczyli przecież punkt na trudnym terenie, grając z zespołem, z którym rywalizują o utrzymanie.

Rozwój Katowice – Skra Częstochowa 1:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Holik (37.), 1:1 Płonka (67.)

Rozwój: Neugebaue, Olszewski, Lepiarz, Łączek (Ż), Kowalski (81. Mońka), Kuliński, Płonka, Andrzejczak, Kurowski (Ż) (46. Wrzesień), Musiolik (89. Kamiński), Niedojad (66. Baranowicz)

Skra: Kos, Gerega, Błaszkiewicz, Holik, Obuchowski (Ż) (81. Skowron), Niedbała (62. Napora), Olejnik, Zalewski, Kieca, Nocoń (89. Siwek), Nowak

Źródło: ks-skra.pl / 90minut.pl / youtube.com

Skomentuj :
×