Nasz Rywal: Legia Warszawa

Udostępnij :

Raków Częstochowa : Rundę rewanżową Czerwono-Niebiescy rozpoczną od wyjazdowego meczu w Warszawie z Legią, która ma za sobą małą wpadkę. Aktualni mistrzowie Polski na swoje pierwsze starcie w 2021 roku udali się do Bielska-Białej. Wydawało się, że z łatwością zgarną trzy punkty i umocnią się na pozycji lidera. Ku zaskoczeniu wszystkich podopieczni Czesława Michniewicza nie […]

Raków Częstochowa :

Rundę rewanżową Czerwono-Niebiescy rozpoczną od wyjazdowego meczu w Warszawie z Legią, która ma za sobą małą wpadkę.

Aktualni mistrzowie Polski na swoje pierwsze starcie w 2021 roku udali się do Bielska-Białej. Wydawało się, że z łatwością zgarną trzy punkty i umocnią się na pozycji lidera. Ku zaskoczeniu wszystkich podopieczni Czesława Michniewicza nie poradzili sobie z Podbeskidziem i w sumie nie bardzo mieli pomysł na to, jak zaskoczyć przeciwnika. Być może to tylko jednorazowy wypadek przy pracy. Legii z pewnością lekceważyć nie można i na pewne kwestie trzeba zwrócić uwagę.

 

Człowiek od strzelania goli

Drużyna ze stolicy w ataku jest zdana na jednego człowieka, który ma na swoim koncie 13 trafień, co stanowi ponad połowę wszystkich bramek zdobytych przez Legię do tej pory. Mowa oczywiście o Tomasu Pekharcie. Reprezentant Czech świetnie odnalazł się w realiach polskiej piłki i strzela gole jak na zawołanie. Jest to spore zaskoczenie, bo przecież w poprzednich klubach jego statystyki nie wyglądały tak okazale. Dziś 31-letni zawodnik stanowi o sile Wojskowych, z kolei skuteczność kolegów z zespołu pozostawia wiele do życzenia.

 

Najwięcej goli zaraz po czeskim napastniku mają Filip Mladenović, Bartosz Slisz i Rafael Lopes. Każdy z nich dwukrotnie zmuszał bramkarzy do wyciągania piłki z siatki. Nie wygląda to najlepiej, ale Legioniści pokazali, że potrafią wygrywać też, kiedy Pekhart do siatki nie trafia. Tak było z Lechem Poznań i Cracovią. Mimo wszystko umiejętne wyłączenie go z gry może Czerwono-Niebieskim znacząco ułatwić batalię o zwycięstwo przy Łazienkowskiej.

 

Brak wzmocnień

Okienko transferowe w wykonaniu Legii póki co skupia się tylko na oddawaniu zawodników. Z zespołem pożegnali się Domagoj Antolić, Paweł Stolarski, Maciej Rosołek i Michał Karbownik, któremu angielskie Brighton & Hove Albion skróciło wypożyczenie. W grudniu rozwiązano także kontrakt z Williamem Remym.

W drugą stronę do tej pory nie przyszedł nikt. Był zamiar ściągnięcia Marko Jankovicia, mającego na swoim koncie 23 występy w reprezentacji Czarnogóry, ale piłkarz występujący ostatnio we włoskim SPAL nie miał zadowalających wyników na testach wydolnościowych. W walce o ligowy triumf z pewnością Legii przydałyby się wzmocnienia, ale i tak dysponują solidną kadrą.

 

Odczarować Warszawę

Historia spotkań z Legią sięga 1972 roku. Było to w półfinale rozgrywek Pucharu Polski. W dwumeczu nie daliśmy rady Kazimierzowi Deynie i spółce. Przegraliśmy 0:3 u siebie i 0:2 na wyjeździe. Z Wojskowymi w roli gospodarza zresztą nie wygraliśmy jeszcze nigdy, ale ostatni słaby występ naszego sobotniego rywala daje nadzieję, że tę złą passę uda się w końcu przełamać.

 

Komplet wyników:

 

Puchar Polski 1971/72 – półfinał

Raków – Legia 0:3Legia – Raków 2:0

 

Puchar Polski 1994/95 – ćwierćfinał

Legia – Raków 4:1 (po dogrywce)

 

I Liga 1994/95

Raków – Legia 1:1Legia – Raków 3:0

 

I Liga 1995/96

Legia – Raków 4:2Raków – Legia 0:1

 

I Liga 1996/97

Legia – Raków 2:1Raków – Legia 1:1

 

I Liga 1997/98

Raków – Legia 1:1Legia – Raków 2:0

 

Puchar Polski 2018/19 – ćwierćfinał

Raków – Legia 2:1

 

PKO Ekstraklasa 2019/20

Legia – Raków 3:1Raków – Legia 2:2

 

PKO Ekstraklasa 2020/21

Raków – Legia 1:2

To jest tylko fragment artykułu – przeczytaj całość na witrynie Rakowa Częstochowa

Źródło : Raków Częstochowa