Pora podsumować 3. kolejkę Mstowskiej Ligi Halowej 2025/2026!
“Goła” piątka Animatorów wystąpiła w starciu z Iskrą Mokrzesz. Wynik otworzył w 4. minucie Grzegorz Kędzierski. 120 sekund później Iskra wyrównała za sprawą Martina Cabana i gracze z Mokrzeszy na poważnie mogli myśleć o wywalczeniu jakichkolwiek punktów. Lewa noga Grzegorza Kędzierskiego odpaliła się jednak na dobre. “Kędzier” cztery razy uderzał nią niczym z armaty i cztery razy futbolówka znalazła drogę do siatki. Ostatecznie Animatorzy wygrali 4:1.
Animatorzy - Iskra Mokrzesz 4:1
Bramki: Kędzięrski (x4) – Caban
MVP: Grzegorz Kędzierski
Może Cię zainteresować
Coraz lepiej na mstowskiej hali spisuje się FC Geriatria. Debiutanci w piątek odnieśli przekonujące zwycięstwo nad Potockimi Lwami. Do przerwy było już 3:0 po golach Dominika Rumina, Kuby SIelskiego i Filipa Rawickiego. Po zmianie stron Geriatrycy dołożyli jeszcze dwie bramki, kontrolując przy tym przebieg wydarzeń. Dla drużyny ze Złotego Potoku honorowe trafienie zanotował Dominik Dudek.
FC Geriatria - GLKS “Potockie Lwy” Złoty Potok 5:1
Bramki: Rawicki (x2), Rumin, Sielski, Dors – Dudek
MVP: Klaudiusz Dors
Mnóstwo emocji i niewiele bramek dostarczyła konfrontacja Formozy z Wartą Mstów. Broniąca tytułu Formoza i wspierana przez fanów Warta na przerwę schodziły przy bezbramkowym remisie. Bardzo dobrze między słupkami Warty spisywał się Bartosz Swołek. W drugiej połowie Warta objęła prowadzenie za sprawą Michała Kowalczyka. Po zdobyciu bramki gospodarze cofnęli się do defensywy. Formoza w 21. minucie dopięła jednak swego i Natan Śpiewak wyrównał. W końcówce spotkania zespoły skupiły się głównie na dyskusjach z arbitrem i ostatecznie mecz zakończył się remisem.
Formoza - Warta Mstów 1:1
Bramki: Śpiewak – M. Kowalczyk
MVP: Sebastian Słabosz
Remisem zakończyła się rywalizacja Startu Soborzyce z San Częstochovian. Obie ekipy były początkowo oszczędne w bramkach i pierwsza połowa zakończyła się rezultatem 0:0. W drugiej części gry prowadzenie Startowi dał Sebastian Łopuszyński, lecz “Sany” odpowiedzieli na gola trafieniem Mateusza Cekusa. Następnie Start ponownie objął prowadzenie, a San Częstochovian po raz drugi doprowadzili do wyrównania i finalnie zdobyli swój debiutancki punkcik w MLH.
San Częstochovian - Start Soborzyce 2:2
Bramki: Cekus, Malinowski – Łopuszyński, Małasiewicz
MVP: Sebastian Łopuszyński
Hitem 3. kolejki MLH było starcie drużyn okupujących dwa pierwsze miejsca w tabeli. W meczu Pro Campu z CS PSP było dużo emocji i piłkarskiej jakości, ale w tej konfrontacji lepiej odnaleźli się zawodnicy lidera. Pierwszego gola w 7. minucie zdobył Dorian Matyja. Jeszcze w pierwszej połowie Strażacy wyrównali i do przerwy był remis. W drugiej części meczu na parkiecie pojawiły się nerwy, a to poskutkowało kartkami. W pewnym momencie Strażacy grali w trzyosobowym zestawieniu i wówczas stracili dwa gole. Do siatki trafił Eryk Krupa, po chwili poprawił Mateusz Niedbała i Pro Camp musiał już tylko dowieźć przewagę do końca. Było to możliwe dzięki kapitalnej postawie Wojciecha Kuczery, który bronił po prostu wszystko.
Pro Camp - CS PSP 3:1
Bramki: Matyja, Krupa, Niedbała – Dobrzański
MVP: Wojciech Kuczera
Na zakończenie piątkowej rywalizacji Metal Rzeki Wielkie podtrzymał zwycięską serię, wygrywając 3:0 z Białą Gwiazdą Krasice. W pierwszych minutach meczu czerwoną kartkę otrzymał Mateusz Franc i w bramce Metalu zastąpił go Marcel Mielczarek, który prezentował się rewelacyjnie. Jego koledzy “z pola” zrobili swoje i dzięki bramkom Jakuba Kozy, Norberta Chmielarza i Damiana Michalika ekipa z Rzek Wielkich mogła cieszyć się z kompletu punktów. Biała Gwiazda – jak zawsze – walczyła na sto procent, jednak tym razem nie przyniosło to rezultatu.
Biała Gwiazda Krasice - Metal Rzeki Wielkie 0:3
Bramki: Koza, Chmielarz, Michalik
MVP: Marcel Mielczarek
Źródło : własne
Obserwuj nas w